Pierwsze skojarzenia z suknią ślubną? Biała. Długa. Księżniczka. Z welonem.
Ale im bardziej przyszła Panna Młoda zagłębia się w temat ślubnych przygotowań, tym bardziej skomplikowany staje się wybór tej sukni. Obecnie oferta nie ogranicza się do białych, długich i z welonem. Tradycja tradycją, ale na wybór sukni do ślubu ma wpływ duch czasów, a ten sprzyja wyrażaniu siebie bez ograniczeń, stąd mamy suknie z odkrytymi ramionami, odsłaniające nogi i kolorowe.
Mnogość fasonów przyprawia o mętlik w głowie i zagubienie. Warto dokonać selekcji i ustalić w jakim fasonie i długości najkorzystniej się wygląda. W dalszej kolejności skupić się na detalach: kroju, zdobieniach i kolorystyce. Dla najbardziej niezdecydowanych Panien Młodych jest opcja “dwie suknie”, z których pierwsza - reprezentacyjna na część oficjalną uroczystości oraz druga na przebranie, zakładana na przyjęciu, zwykle lżejsza i swobodniejsza od pierwszej.W tym sezonie sporym zainteresowaniem cieszą się krótkie suknie ślubne o długości do kolan lub połowy łydki. Są bardzo wdzięczne, odejmują lat i spotykają się z ciepłym przyjęciem zaproszonych gości, przyzwyczajonych do stereotypu panny młodej w powłóczystej sukni z trenem.
W gruncie rzeczy, to dobrze, że jest tyle opcji do wyboru, gdyż w przeciwnym wypadku, czy podobnie wyglądające Panny Młode budziłyby tak wiele emocji i zainteresowania?
Izabela Kulesza - projektantka
(Nasz Ślub)
interia.pl
